Natural beauty


Dawno nic tu nie pisałam, czasem po prostu nie miałam nic do powiedzenia, czasem brakowało mi czasu, żeby cokolwiek napisać. I tak rzadko kiedy pojawiam się na swoim koncie na facebooku, a co dopiero mówić o stronie. Postanowiłam też schować aparat do półki, a mianowicie mam na myśli odstawienie wychodzenia na sesje do wakacji. Nie wykluczam, że być może uda mi się kilka razy wyjść, ale to już nie będzie to samo. Chciałabym wkładać w swoje zdjęcia całą siebie, jednak studia mi na to nie pozwalają. Dzisiejszy post ze zdjęciami z sesji będzie symbolicznym zakończeniem tegorocznej przygody z aparatem. 

***

Czy coś ciekawego się przez ten czas działo? Nie. Dzień zaczyna się każdego dnia tak samo. Punkt 5:00 pobudka, 6:05 tramwaj i lecimy na WUM. Jest to dosyć męczące, chodzę jak zombie, ale trzeba.
Kompletnie nie mogę zebrać w sobie siły jeśli chodzi o walkę o marzenia. Moje plany odkładam na kolejne dni, czasu jest coraz mniej, a ja chyba jeszcze nie zdaję sobie z tego sprawy. Myśli mam całkiem inne niż rok temu, bardziej pesymistyczne, choć mam cichą nadzieję, że może coś się zmieni w moim nastawieniu - samo, ot tak. Oczywiście wiem, że samo ot tak się nic nie zmieni. 
Głupie to wszystko. 

*** 

mod. Agata Kowalczyk
pomoc: Ewa Mazurek, Kamil Domański, Mateusz Domański














***






4 komentarze: