Nie lubię początków

Cześć! Jak widzicie postanowiłam założyć sobie tutaj bloga, w sumie nie wiem po co to robię, ale jakoś photoblog mi się znudził. Wbrew tytułowi bloga nie będę chwaliła się moimi wyczynami typu bronze V, bo aż wstyd. Skupię się głównie na fotografii, jeżeli chcecie to będę także robić posty na życzenie. ;-) 
W dzisiejszym poście pokażę Wam kilka moich skarbów ;-)

Większość z nich trzymam w takim oto kocim pudełeczku, trochę jestem kociarą. Tak trochę ;3


Zacznijmy od biletów. Kocham zbierać wszelkiego rodzaju bilety, te z koncertów, te z wejść do różnych miejsc, nawet do kina albo też bilety autobusowe. Są jakąś częścią wspomnień, więc zachowuję je.
Poniżej bilet z mojego pierwszego koncertu w życiu ;-) NIGDY GO NIE ZAPOMNĘ! Tak samo jak Systemu. Nickelback nie był aż taki oszołamiający, wspomnienia też nie robią furory. Bardziej interesował mnie Skillet.




Koncert Huntera wspominam bardzo mile. Nie dość, że sam koncert był niesamowity, to potem działy się po nim równie niesamowite rzeczy. Chłopakom z zespołu spodobała się fotorelacja na tyle, że chcieli mnie jeszcze na jednym z koncertów ;-) Niestety nie udało się, ale miło z ich strony. No i niezapomniany wywiad z gazetką! (wspaniałą gazetką!)


A teraz pokaże Wam moje najcenniejsze bilety, czyli podróż do Barcelony!






No i na sam koniec: 


No to chyba tyle w pierwszym poście. Jeśli macie jakieś pytania zapraszam na ask.fm/yawnnnn ;-)

SEE YA

2 komentarze:

  1. a teraz gra w Polsce Metallica. Może też wpadnie przypadkiem do kolekcji biletów?:P Początki zawsze trudne, ale oby się udało - powodzenia w prowadzeniu bloga:)

    OdpowiedzUsuń