Chyba lubię jesień. Wrzesień jest dziwny, zawsze taki dla mnie był. Za to październik kojarzy mi się z ciepłem domu, puszystym i mruczącym kotem na kolanach, czytaniem w owiniętym kocu i dobrą książką w rękach. Także jesienią przyjemniej wychodzi mi się na zdjęcia. Jednak ta jesień będzie wyjątkowo pracowita, patrząc na mój plan zajęć... wracanie do domu o 21 lub 22 każdego dnia nie brzmi fajnie. Szczególnie nie brzmi fajnie piątek (Patrycja i Bartek- możecie zacząć się już ze mnie śmiać, teraz żałuje, że śmiałam się z Was, że Wy już chodzicie do szkoły, a ja mam wakacje ;_;).
W piątek od 8.00 do 20.00 będę sobie siedziała caaaalutki dzień na zajęciach... Nie ma szans, żebym w piątki wracała do domu... Za to podoba mi się środa z anatomią. ;3
A tak będzie wyglądać moja tegoroczna jesień:
(photos from tublr.com)
Co mnie też bardzo boli- mniej będę wychodziła na zdjęcia... zaniedbam pewnie fb, fbl no i blogspota. Niestety, rzeczy ważne i ważniejsze.






To czekam kochana na Twoje październikowe rewelacje :)
OdpowiedzUsuńja bardzo lubię jesień, ale taką wczesną, kiedy listki są złociste i wychodzą fajne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńprzejrzałam Twoje poprzednie notki i powiem CI, że bardzo podobają mi się Twoje fotografie! także dodaję do obserwowanych. też kocham koty i mam 2 ze schroniska ;) pozdrawiam :)
http://xgetflowx.blogspot.com
Koty ze schroniska - bardzo dobry pomysł. Chwali się! Ja też miałam przygarnąć ze schroniska, ale znajoma miała małe do oddania, a wiem, że ciężko będzie miała je rozdać, więc wzięłam od niej ;-)
Usuńobserwacja za obserwacje ? Zacznij a napewno się odwdzięczę <3 <3 :* świetnyy blog .
OdpowiedzUsuń