Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi.


Jesień zaczyna wyciągać ze mnie wszystkie smutki i żale jakie w sobie noszę. Moje zbyt niskie ciśnienie staje się jeszcze niższe przez pochmurne niebo i deszcz. Marznie mi nos, marzną mi stopy, ręce, wszystko. Lubię jesień, ale tylko na zdjęciach. Albo wtedy, kiedy nie robię z siebie poczwarki siedzącej w kokonie z koca. 


Za 6 dni znów przywitam Warszawę, skończy się wysypianie, skończy lenistwo, które już dawno przestało być słodkie i wręcz mi przeszkadza. Mogłam spożytkować ten czas zupełnie inaczej, za co teraz mam do siebie pretensje, ale spokojnie, jest więc stabilnie, nic nowego. 


Najgorsze są wieczory, a te nastają coraz szybciej. Wtedy jest cisza, jestem sam na sam ze swoimi myślami i przeraża mnie to. Na szczęście mogę zagłuszyć to "Wiedźminem" Sapkowskiego, którego sagę czytam po raz drugi. Odżywają wspomnienia, odżywają osoby, życie staje się odrobinę łatwiejsze. (a propos osób - wszystkiego najlepszego)


Nie, nie brak mi nikogo. Akurat w tej kwestii wyłączyłam uczucia, zaczęłam realnie myśleć. Nie można tęsknić za kimś, kogo już nie ma. Za czymś co już nie wróci, a nawet jeśli, to nie będzie takie samo jak było. I nie tęsknie, możecie mi wierzyć lub nie. Nie mam też do nikogo żalu, pretensji. Nie oczekuję przeprosin ani też sama nie czuję się zobowiązana kogokolwiek przepraszać. 


Mogę spać do 12.00 i dalej a jednak czuję się senna i bez odrobiny życia. W słuchawkach Metallica, która też ożywia wspomnienia. Cholera, serio? Aż tak bardzo zebrało mi się na wspominki? Przed chwilą ubolewałam nad przyszłością. A tymczasem tkwię w teraźniejszości, która jest równie nieprzyjemna. 


Zawsze słyszałam, że jestem egoistką. Ostatnio doszłam do wniosku, że najchętniej to zostałabym Matką Teresą, z resztą moje zachowanie jest temu już bardzo bliskie, a CHOLERA zapomniałam o sobie i czas najwyższy to zmienić. Bo mam wrażenie, że już nikt nie pamieta o mnie
Wypełniła mnie jesienna apatia. Dobranoc.


***







3 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia. 😊

    PS Kiedyś na pewno będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia mają niezwykły nastrój.

    Ja jeszcze nie odczuwam jesiennego przygnębienia. Babie lato, początki jesieni są dla mnie piękne. Ale już teraz wiem, że gdy tylko zaczną się studia, zacznie się też zły humor. A może raczej nie zły, a nostalgiczny. Znowu będę się sama pytać czy jestem tam, gdzie powinnam, i co by było gdyby...

    OdpowiedzUsuń