Chyba śmiało można powiedzieć, że ta sesja jest zmieszaniem pomysłów (jeśli nie charakterów) mojego i Oli. Najpierw sesja z delikatnym odcieniem mroku, stonowana, a potem skąpane w słońcu kadry. Takie lubię najbardziej, z resztą chyba już dało się to zauważyć i kto śledzi moje prace ten wie doskonale ile jest u mnie flar, prześwietleń i promieni.
***
Dzisiaj muszę pożegnać się z domem, znów przywitać Warszawę. Jeszcze kilka dni temu cieszyłam się z tego. Dziś niekoniecznie.
Powiem tylko tak.
"I chodziłam sztywna, ostrożna i zamknięta w sobie, z oczyma, które piekły od niewypłakanych łez, ze skupioną uwagą, nosząca swój płacz jak kruche naczynie, którego nie wolno rozbić.
Poznałam teraz w całej rozciągłości znaczenie wyrazu - tęsknota. Bo dawniej wymawiałam ten wyraz i czytałam go, i nawet pisałam tylko tak, nie rozumiejąc właściwej jego treści.
I dopiero teraz dowiedziałam się, że "tęsknota" to nie jest ani smutek, ani przykrość, tylko głuchy, ciągły, nie ustający na chwilę ból.
Wstaje się, a ten ból już jest. Kładzie się spać, ale on jest jeszcze.
Je się, uczy, bawi, czyta, rozmawia, chodzi na spacer, płacze i nawet śmieje, ale on jest ciągle, bez ustanku. Jak cierń, który utkwił w ciele i krwawi, i ropieje, i pulsuje gorączką, i w każdej chwili - jest."
***
mod. Ola Brdak
pomoc: Mateusz Domański i Edyta Taperek
***
Te jesienne kolory i las przypomniał mi moją "sesję" z Tobą, kiedy zaczynałaś przygodę ze zdjęciami :) Do dziś są to moje ulubione zdjęcia :)) Pozdrawiam Sylwia W.
OdpowiedzUsuńPiękna sesja. Seria przy zachodzie słońca wymiata <3
OdpowiedzUsuńjakie piękne! 14, 15, 23, 25 i 27 według mnie najlepsze!
OdpowiedzUsuńCiekawe. Końcówka z zachodem słońca najlepsza :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie tu podoba :)
angie-passion.blogspot.com
Świetne zdjęcia, szczególnie te z zachodzącym słońcem. I oczywiście przepiękna modelka <3
OdpowiedzUsuń